26
lipca
2007
Nieprzekupny gliniarz karateka – federalne pieski
Autor: doktorZe snu wyrwał go chłód poranka. Zza obdartych kamienic wyglądało nieśmiało chłodne słońce, a u zbiegu przedniej szyby i deski rozdzielczej cadillaca skropliła się para wodna, w mdłej poświacie poranka podobna do krystalizującego się białka kurzego jaja. Harlan przetarł oczy. Spał niecałe trzy godziny. Obok, niemal naprzeciw wejścia na posterunek stał granatowy ford callipso. Goście z FBI musieli być w środku. Niewiele myśląc wyszedł na powietrze. Jego rześkość ukuła Harlana głęboko w przeżarte substancjami smolistymi płuca. Nim wszedł do środka musiał zapalić. W nocy męczyło go przeświadczenie, że wczoraj, nam miejscu zbrodni coś było nie tak. Czegoś mu brakowało w tamtym upiornym pejzażu, nie wiedział jednak dokładnie czego. Podnąsząc któryś raz z kolei do ust koniec zimnego papierosa, postanowił, że bez względu na to, czy dalej będzie prowadził tę sprawę, natychmiast pojedzie na miejsce zbrodni. Tak też zrobił. Coś mu mówiło, że tajniackie auto stoi pod posterunkiem jedynie dla niepoznaki. Kiedy dojechał do domu Cohenów okazało się, że jego hartowana na Bronxie intuicja, po raz kolejny nie zawiodła.
Agent Smith – przedstawił się jeden z federalnych. – To jest agentka Lee. Mieli po 30 lat i Harlan od razu spostrzegł, że nie łączą ich tylko stosunki służbowe.
Przejmujemy tę sprawę – dodała Lee.
Pozwólcie mi się chwilę rozejrzeć, mam pewne podejrzenia.
Tą sprawą zajmuje się teraz FBI, myślimy, że nie ma takiej potrzeby.
Niewiele myśląc, Harlan wrócił do swojego cadillaca. Znów te siusiumajtki odsuwają go od sprawy, znów, tak jak w przypadku Rufusa Cohena. Zabierają mu chleb i pasję życia. Każą wracać do kuchni posterunku, z dyndającą się bez sensu gołą żółtą żarówką.
Harlan nie chciał rezygnować. Pomyślał, że pod basenem, wkierunku sauny, powinny biec rury preizolowane, które łączyłyby aparaturę do ogrzewania wody z piecem w saunie. Wyników sekcji Johanny jeszcze nie było. Jeśli będą, to pieski z FBI na pewno sprzątną mu je sprzed nosa. Jeśli jednak wykazałyby coś innego niż czysto mechaniczne zabójstwo przy użyciu ostrego narzędzia, te rury na pewno będą miały związek ze sprawą. Pomyślał, że mimo wieku, nałogów i zszarganej psychiki dalej jest w formie.