Magia Klifów
Moja przygoda z klifami rozpoczęła się od pamiętnej wizyty na Klifach Moheru. Urzekły mnie i dały niespotykany dotąd widok. Ogromne urwiska skalne, wyrastały wprost z Oceanu i nie pozwalały na jakakolwiek obojętność. Cliffs of Moher znajdują się na Zachodzie Irlandii, rozciągnięte są na odległość około 8 kilometrów a w najwyższym miejscu osiągają 214 metry. Uważane są za jedna z najważniejszych atrakcji Zielonej Wyspy a co za tym idzie, tłumnie odwiedzane są przez turystów.
Kolejną wizytę na klifach zaliczyłem na północy Irlandii. Pewnie trudno w to uwierzyć ale Klify Slieve League są 3 razy wyższe aniżeli te bardziej słynne z zachodu. 600 metrowe urwiska wpadają do Atlantyku, wokół nich latają mewy a na dole wściekle atakują fale. Jest to na prawdę urocze miejsce, zapewniam, że nikt się nie zawiedzie, chociaż bezpośredni dostęp na nie nie jest łatwy, trzeba pokonać stromą i wąską drogę. Jedną z ważniejszych rzeczy jest przyjazna aura, bywa że nad klifami pojawia się gęsta mgła, wtedy nie ma praktycznie żadnych szans na podziwianie i delektowanie się.